Trawa nie tak zielona

(wracam do pisania po dłuższej przerwie, więc jak chcesz mi dać wsparcie napisz dobre słowo) Świat zielony, dobrych praktyk tworzenia wysokiej jakości kodu, dostarczanie wartości każdego dnia na proda – czy istnieje? w książkach? na konferencjach? na blogach? Była taka dyskusja na Clubhouse (dev-radio.pl) o Pull-Requestach. Wywiązała się dyskusja, z której wynikło, że świat IT nie jest taki zielony wszędzie, że na przykład praktyki testowania kodu na różny sposób które dają nam pewność, spokój i wbudowaną jakość nie są tak powszechne w każdej organizacji. I może u Ciebie w projekcie, w organizacji też nie jest zielono. Pamiętasz, że kiedyś próbowaliście usprawnić development, ale ktoś “niedobry” powiedział, że trzeba dostarczać “ficzerki” i nie ma czasu. Nie ma czasu na testy, nie ma czasu na przegląd kodu,

Zróbmy więc wdrożenie którego nie przeżył nikt

Dobrze, może trochę przesadziłem. Nic mi nie wiadomo o ofiarach wdrożenia, ale gdyby jakieś były, to pewno byście o nich słyszeli. Obiecałem dziś na moim Insta, że będzie historia … Historia To nie jest moja historia. Jestem w niej postronnym obserwatorem, jednak na tyle zafrapowanym, drapiącym się po głowie, że próbuję ratować świat z czwartego szeregu. Wiem, że nie uratuję, ale może ktoś uratuje czyjś. O co chodzi Jest sobie globalna firma sprzedająca globalny produkt do globalnego konsumenta przez globalnych sprzedawców (czy mówiłem, że to GLOBALNY produkt?). Przypominam więc, że mówimy o globalnym wdrożeniu ;). To znaczy, że wdrożenie odbywa się w 80 krajach, a jeden kraj to rynek od kilkudziesięciu tysięcy do kilkuset tysięcy aktywnych użytkowników. OK. Może nie jest to netflix, spotify but

God save the production!

… czyli czego nauczyła mnie o produkcie naprawa spłuczki wc a Z jakiegoś powodu (bliżej mi nieznanego) fabuła dzisiejszej historii znowu sięga swego początku do toalety (sic!). Pewnego dnia zaczęło cieknąć ze spłuczki, to znaczy, jesteś w toalecie, odbyto rytuał, chcesz go zakończyć z klasą, naciskasz guzik i … nie ma wody. W zasadzie to już nie jest wyciek pamięci, gdzie wystarczy zrestartować usługę. To już jest awaria. Prawda jest taka, że ciekło od dawna, ale w końcu rozkręciłeś spłuczkę i wziąłeś się za to porządnie, przeczyściłeś, dokręciłeś, rozmontowałeś, zmontowałeś. Ruszałeś coś, czego nie powinieneś. Ciekło, leciutko. Teraz nie ma w ogóle wody. Twoja produkcja stanęła? Ok. Spokojnie. Przecież jak każdy chłop domu masz przy sobie gumkę od majtek i WD-40 oraz plastelinę. Właśnie przypomina