W ostrym cieniu mgły

Dziś dzień Testera Oprogramowania. Najlepszego! Chociaż wolałbym aby był to dzień testowania, czy dzień zapewniania jakości oprogramowania, dzień pięknej architektury, czy dzień działającego oprogramowania. Ile powinny trwać testy? Kilka dni temu na LinkedIn wywiązała się krótka dyskusja na temat tego, co można robić w czasie jeżeli implementujemy test automatyczny którego przebieg trwa 10 minut (sic!). Tak, chodzi o jeden test, nie o wszystkie testy automatyczne. Michał odpisał w kolejnych wersetach, że ma nawet test który trwa 30 min, bo składa się z testów opartych o GUI i API. Cóż, moim zdaniem nie jest problemem “co robić w tym czasie”, tylko dlaczego w ogóle implementujemy takie testy. Bez urazy do moich rozmówców, wierzę, że macie jakieś ważne powody aby implementować te testy, jednak też z mojej

EstimaWasted

Estimate or not estimate? … przypomina mi to pewną historię. Dawno, dawno temu w pewnym projekcie mieliśmy wyestymować zadania. Po stronie klienta zaczęły pojawiać się wątpliwości dotyczące jakości tych estymat. Zdzwoniliśmy się i zacząłem być przepytywany z każdego zadania, dlaczego tutaj X godzin, a nie Y godzin. Starałem się wytłumaczyć raz po raz, schodząc w detale techniczne, które interesowały klienta. Dało się wyczuć, że nie pasują mu te godziny. Dyskusja poszła w kierunku rozwiązań, które powinniśmy zastosować “aby było szybciej”. Rozmowa zaczęła mnie coraz bardziej bawić, gdyż rozmawiałem z CIO, osobą, która nie napisała linijki kodu od kilkunastu lat. Czara goryczy przelała się w momencie kiedy nad jednym zadaniem rozmawialiśmy już dłuższy czas i żadna argumentacja nie trafiała do klienta. – To powinno zająć dwie